O nawróceniu: Z komentarza do Proroctwa Ezechiela 16,63 - Jan Kalwin PDF Drukuj Email
Nr 2009\3-4
Sobota, 26 Grudzień 2009 23:00
„Abyś pamiętała i wstydziła się, i już nigdy nie otworzyła ust ze wstydu, gdy ci przebaczę wszystko, co uczyniłaś mówi Wszechmocny Pan” (Biblia Warszawska).

Ezechiel znowu wzywa wiernych do nawrócenia i ciągłej rozwagi. Powiedzieliśmy już, że te dwie sprawy – świadectwo łaski i nauka o nawróceniu - nie mogą być rozdzielone. Powiedzieliśmy też, że sedno ewangelii polega na tym, że Bóg chce, aby nawrócili się ci, których pojednał przez łaskawe przebaczenie. Bóg daje nam się ubłagać tylko wówczas, gdy czyni nas nowym stworzeniem w Chrystusie, odnawia nas przez swego Ducha, jak mówi prorok Izajasz – Bóg będzie odkupicielem tych, którzy odwrócili się od swej niegodziwości (59,20). Obietnica ogranicza się do tych, którzy nie folgują grzechowi i nie bawią się nim, lecz pokornie zniżają się przed Bogiem i przyznają, że ich zbawienie jest niemożliwe, o ile nie uznają wpierw swojej winy.
 
Ezechiel odnosi się właśnie do tego, stwierdzając „abyś pamiętała i wstydziła się”. Wspomniałem wcześniej, że nie chodzi tylko o jednorazowy akt skruchy, lecz o ciągłe jej doświadczanie. Należy to podkreślić, ponieważ częste otrząsanie się z naszych grzechów sprawia nam problemy i uciekamy tak daleko jak można od uznania ich. Wolimy raczej spokój ducha i dlatego każdy oddala od siebie myśl o grzechach. Na pewno, kiedy na nie spojrzymy, okryjemy się poczuciem wstydu i przeniknie nas żal; sumienie zawezwie nas przed Boży trybunał i wtedy uznamy straszną winę, która rozgniata nawet najbardziej śmiałych, o ile nie podtrzyma ich zapewnienie o przebaczeniu. Skoro więc uznanie grzechów przynosi nam wstyd i żal, staramy się wszelkimi sposobami oddalić je od siebie. Lecz nie ma dla nas innej drogi dostępu do Bożej przychylności jak właśnie przez nawrócenie z grzechów. Dlatego Bóg podkreśla, że z natury nie chodzimy za nim i że nie wystarczy nam pokazać, co należy uczynić, o ile on sam nie ukłuje nas mocno i brutalnie nie pociągnie do siebie. Należy więc zwrócić uwagę, odnośnie tego fragmentu, że Prorok przykazuje wiernym, po tym jak zyskali przebaczenie, by pamiętali o swych grzechach, gdyż hipokryci zostają tu odróżnieni od prawdziwych synów Bożych. Hipokryci chełpią się swymi nabrzmiałymi słowy – że polegają na miłosierdziu Bożym, wyniośle mówią o łasce Chrystusa, lecz w tym samym czasie pragną, by pamięć o ich grzechach pozostała zakopana. Z drugiej strony, nie możemy prawdziwie uniżyć się przed Bogiem, o ile nie osądzimy siebie, jak już to stwierdziłem. Jeśli zależy nam na tym, aby nasze grzechy zostały wymazane przed Bogiem i pogrzebane w głębinach morskich, jak stwierdza inny Prorok (Micheasza 7,19), musimy często je przywodzić na pamięć, gdyż jeśli je widzimy, czym prędzej uciekamy się do Boga po zmiłowanie, odpowiednio przygotowani przez pokorę i strach.
 
Prorok dodaje także „abyś wstydziła się”, gdyż nie wystarczy tylko pamiętać; należy dodać do tego jeszcze wstyd, o którym tu mowa. Widzimy przecież, że wielu pamięta swe uchybienia i wyznaje swe grzechy, lecz czyni to lekko, bardziej z obowiązku; co więcej, uznają je w ten sposób, aby zachować własną spójność w przypisywaniu zasług sobie. Lecz uznaniu win, którego się tu wymaga, musi towarzyszyć wstyd, jak to stwierdza Paweł do wiernych, kiedy przywodzi na pamięć ich przeszłość: „Jakiż więc mieliście wtedy pożytek?” (Rzymian 6,19-21). Wstydzicie się teraz w prawdzie, kiedy tak wiele przestępstw nagromadziło się w was: byliście ślepi i błąkaliście się w ciemności. Lecz kiedy Bóg zajaśniał nad wami przez ewangelię, uznajecie swoją podłość i brud, z których bierze się wstyd. [Prorok] dodaje do tego: „Abyś nie mogła więcej otworzyć swoich ust”. Nie powinno nas dziwić, że Prorok używa wielu słów na opisanie sprawy, która jest w sobie dość oczywista. Pokazałem już, dlaczego w ten sposób postępuje – ponieważ bardzo trudno jest nam dojść do wstydu, o którym mowa. Potrafimy potępić się bardzo szybko, jednak zaledwie jeden na stu potrafi uniżyć się w taki sposób, by dobrowolnie przyjąć hańbę, na którą zasługuje. A skoro dobrowolne poddanie nie występuje często u ludzi, konieczne jest bardziej gwałtowne i ostre skłonienie nas do tego, jak to czyni Prorok. Kiedy mówi: „Wasze usta się nie otworzą”, chodzi mu o to, by nie było połowicznego wyznania grzechów, przez które ludzie świadczą o Bożym sądzie i potwierdzają go, lecz pełne i całkowite wyznanie, aby ze wszech miar byli przekonani o winie. Należy to podkreślić, ponieważ świat zawsze stara się uciec od Bożego wyroku, chowając go głęboko. A ponieważ nie może tego całkowicie uczynić, wynajduje podstępy, aby zostawić sobie jakiś pozór niewinności.

Stąd bierze się fałszywe przekonanie u papistów odnośnie częściowego usprawiedliwienia i stąd biorą się ich zadośćuczynienia; gdyż są zmuszeni, czy im się to podoba czy nie, do przyznania, że zasługują na śmierć, lecz potem czynią wyjątki, twierdząc, że mają zasługi przed Bogiem za sprawą swych dobrych uczynków oraz że nie całkiem zasługują na potępienie. Wobec tego uciekają się do zadośćuczynienia i chcą targować się z Bogiem, jakby mogli zaspokoić Go tak zwanymi zasługami nadobowiązkowymi. Cokolwiek to oznacza, z reguły nie ma ludzi, którzy szczerze uznają, że wszystko w nich zasługuje na potępienie. Wyznajemy, jak już wspomniałem, że jesteśmy winni przed Bogiem, lecz jedynie przez wzgląd na jedno czy dwa uchybienia. Lecz w takim razie, o co może chodzić Duchowi Świętemu, gdy mówi, że „ich usta się więcej nie otworzą”, i kiedy Paweł używa podobnych słów? U Proroków dość często pojawiają się stwierdzenia typu: „Niech umilknie przed Panem wszelkie ciało” (Zachariasza 2,17), lecz tutaj Prorok mówi szczególnie o wstydzie, przez który dzieci Boże są tak zmieszane, że zupełnie milkną. Paweł również mówi, że każde usta będą zamknięte i wszelkie ciało uniży się przed Bogiem (Rzymian 3,19). Potem pokazuje, że Żydzi i poganie podlegają temu samemu potępieniu i nie mają żadnej nadziei na bezpieczeństwo za wyjątkiem miłosierdzia Boga. Następnie dodaje, że Boża sprawiedliwość objawia się prawdziwie, gdy nasze usta pozostają zamknięte, czyli kiedy nie uciekamy się do żadnych wy-mówek, jak hipokryci, którzy dzielą zasługi między Boga i siebie samych. Wyznaję, że zgrzeszyłem, ale czemu moje dobre uczynki nie wchodzą w rachubę? Czemu mam zostać potępiony za jedno uchybienie? – pytają, jakby przestępstwo prawa nie było odstępstwem od sprawiedliwości. A zatem prawdziwa pokora pojawia się wtedy, gdy milkniemy i nie czynimy zarzutów Bogu, kiedy nie spieramy się albo stwierdzamy najpierw jedną rzecz, aby zaraz z pomocą innej łagodzić lub usprawiedliwiać nasz grzech. Bóg chce, aby nasze usta były otwarte, jak mówi Piotr, w sytuacji, kiedy zostaliśmy powołani z ciemności do cudownej światłości, aby wysławiać cnoty tego, który nas wybawił (1 Piotra 2,9). Bóg okazywał nam dawniej miłosierdzie, abyśmy teraz mogli stać się zwiastunami jego łaski. W podobny sposób mówi Dawid: „Panie, otwórz wargi moje, a usta moje będą głosić chwałę twoją!”. Czyli sam prosi, aby Bóg dał mu materiał na pieśń, jak to stwierdza w innym miejscu: „Włożył w moje usta pieśń nową” (Psalmy 51,17; 40,3). Bóg zatem otwiera usta i wargi wiernych wówczas, gdy okazuje im swoją hojność i dobroć. Lecz u Proroka chodzi o te przypadki ludzi, którzy chcą targować się z Bogiem, jakby nie za-sługiwali w pełni na potępienie. Na końcu Ezechiel zaznacza, że prawdziwy owoc nawrócenia pojawia się wtedy, gdy przestajemy się bronić i w ciszy wyznajemy, że jesteśmy winni.

Możliwe, że jeden z fragmentów u Pawła mógłby przeczyć słowom Proroka, gdyż wspomina o uniewinnianiu się wśród listy innych owoców skruchy (2 Koryntian 7,11). Lecz to uniewinnia-nie się nie występuje tu w potocznym znaczeniu kogoś, kto twierdzi, że postępował słusznie, bez żadnych uchybień. Uniewinnianie się u Pawła oznacza raczej modlitwę o oddalenie kary, kiedy grzesznik podchodzi, aby wyznać swoją winę, błaga Boga o przebaczenie jej i, mówiąc obrazowo, okrywa się łaską tak, że zakrywa winę. Widzimy więc, że język Pawła nie przeczy Prorokowi.

Prorok dodaje teraz: „ze wstydu swego”, co dokładnie oznacza przed obliczem twego wstydu, kiedy ci przebaczę. Widać znowu, że wszystkie te rzeczy łączą się razem – że Bóg grzebie nasze grzechy, a my przynosimy je na pamięć. Oddalamy od siebie jego sąd, gdy dobrowolnie się oskarżamy i potępiamy. Ale gdy sumie-nie jest uśpione, podsyca ukryty ogień, który przeradza się w płomień podpalający Boży gniew. Jeśli chcemy, by ogień Bożego gniewu był ugaszony, nie ma innego wyjścia, jak tylko zrzucić z siebie nasze winy i postawić przed oczyma hańbę, na którą zasłużyliśmy – Boże miłosierdzie nakłania nas do tego. Musimy zwrócić uwagę na połączenie „gdy ci przebaczę, zamilkniesz w swoim wstydzie”. Zapewne, każdy kto nieraz skosztował łaski Bożej, jest bardziej skłonny, by potępić się, bo tak jak niewiara jest dumna, tak też postępowanie w wierze łaski Bożej przynosi pokorę przed Bogiem. Najlepiej widać to w słowach Proroka, ponieważ wyraź-nie naucza, że cichość przychodzi dzięki łasce lub łaskawemu pojednaniu. A zatem, kiedy mówi, „gdy przebaczę ci, wówczas zawstydzisz się, abyś zamilkła”, właśnie „przez wzgląd na swoją hańbę”. Lud uczył się miłosierdzia Bożego oraz prawdziwej skruchy przez ceremonie prawa, gdyż bez ofiary Bóg nigdy nie był zaspokojony. I choć obecnie nie składamy już ofiar ze zwierząt, to kiedy uświadomimy sobie, że nie było innej ceny, która by mogła usatysfakcjonować Boga, za wyjątkiem jego jednorodzonego Syna, który przelał swoją krew na odkupienie, widać, że sprawa całkowicie opiera się na naszym uciekaniu się do łaski Bożej i w tym samym czasie – naszej prawdziwej skruchy. Poza tym, Bóg uwypukla ogrom swojej łaski, gdy mówi lelek asher gnesith, „ze względu na wszystko, co uczyniłaś”. Lud miał nie tylko doświadczyć Bożego miłosierdzia, ale też zbadać swoje winy i dopiero wtedy zobaczyć, jak wielka i cudowna jest Boża łaska względem nich. Bo gdyby byli winni tylko jednego rodzaju grzechu, nie doceniliby odpowiednio otrzymanej łaski. Lecz skoro uznani zostali winnymi wielu przestępstw, jak to widzieliśmy, ogrom łaski stał się jeszcze bardziej oczywisty.


Tłumaczył Sebastian Smolarz.
 
Share Link: Share Link: Bookmark Google Yahoo MyWeb Del.icio.us Digg Facebook Myspace Reddit Ma.gnolia Technorati Stumble Upon
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Polish English French German Italian Portuguese Russian Spanish

Konfederacja Kościołów

Naszą witrynę przegląda teraz 5 gości 
Dodaj Serwis do UlubionychDodaj strone do ulubionychUstaw jako stronę startowąPodziel się tą stronąWyślij stronę mailemDrukuj stronęZapisz jako PDF
Powrót na początek
Copyright © 2010 Reformacja w Polsce.